piątek, 30 kwietnia 2010

Pata i Patton


Pata zakupiła bilety i 22 lipca wpadamy do Wro na Pattona & Mondo Cane :)

P.S. Breslau miał wprawdzie być już teraz odwiedzony, ale niestety jadę nad morze.

wtorek, 27 kwietnia 2010

Po imprezie

Dzięki bardzo wszystkim za liczne stawienie się na parapetówę! Dzięki także za kupę szkła :) Oprócz Piotra i Moniki nikt inny nie przyniósł sztućców, ale może to i dobrze, bo w tym domu i tak się więcej pije niż je. Skandali żadnych niestety nie było, ale impreza trwała ok. 24 h :)


Szafka prawie pełna, szkło jest już chyba do wszystkich typów alko.


Hitem okazał się kryształowy wazon (choć Rafał twierdzi, że to dzban na piwo) oraz kieliszek, którego nóżką jest goła baba (Dobrochna - szacun dla mamy!).

P.S. Kto zostawił plecak?

piątek, 23 kwietnia 2010


- "Ziomek, gdzie twój domek?"
- "W dupie, kurwa."

środa, 21 kwietnia 2010

17.04.2010

Sobota wieczór.





Sobota popołudnie.






niedziela, 18 kwietnia 2010

Aaaaaaa! ParapetówA!


Zapraszam serdecznie na uroczyste powitanie mojego kolejnego wynajmowanego mieszkania.

Rezerwujcie czas!
Adres via sms lub mail, wiadomo.

Sobota, 24 kwietnia, godz. 20., Praga Północ.

P.S. Ponieważ odnotowałam poważny deficyt kubków i sztućców, proszę szanownych gości o podarek w postaci kubka, szklanki, kieliszka, łyżeczki, widelca, noża albo łyżki :)

środa, 14 kwietnia 2010

wtorek, 13 kwietnia 2010

Widoki z pociągu

Ani czytać ani spać, bo student AWF-u kłóci się ze swoją dupą przez komórkę.
On ją spławia, a ona wciąż oddzwania. Ten wciąż odbiera. I tak przez większość trasy Warszawa - Opole.
Czasem żałuję, że nie znam sportów walki.







Maskotka otrzymana za pomoc Policji, 6-cio letni pejotl i moja gęba.
Wystawka nie powiem w czyim w domu :)

wtorek, 6 kwietnia 2010

sobota, 3 kwietnia 2010

Wesołych Świąt.


I to nie są żarty, bo Czesuaf naprawdę poświęcił jaja.

piątek, 2 kwietnia 2010

Zapominalska

Nigdy specjanie nie musiałam się strać, żeby pamiętać daty urodzin. Oczywiście nie chodzi mi o postaci historyczne, ale o swoich znajomych i rodzinę. A w tym roku chuj. Poczynając od samego jego początku. Zapomniałam o urodzinach Ewy, Olgi, Ani, Tomka, pamiętałam o Kubickiej i macosze, zapomniałam o Ewelinie, Karolu i pewnie jeszcze paru innych osobach o których jeszcze sobie nie przypomniałam, że zapomniałam.
Sorry.

czwartek, 1 kwietnia 2010

Polaroid 600. Paczka czwarta.


Pola i Mikołaj.

Asz na tle własnoręcznie wykonanej półki.

Magda w kuchni. Za nią m.in. zdjęcie jej mamy z kotem.

Agnieszka, niby że zen czy coś.

Magda, Asz i ja. Ta kostka to nie wiem po co.

Lekko zaróżowiona. Pewnie przez tę łapę między nogami.