środa, 6 maja 2009

DZIę - KU - Ję!

Uporałam się w końcu z tematem remontu i wynajmu. Miało być w tydzień, a trwało miesiąc.
Ukłony w pas i do samej ziemi dla Andrzejka, bo gdyby nie jego pomoc to do dziś pewnie stałabym ze śrubką w ręce zastanawiając się czy mam ją wkręcić czy może lepiej połknąć.
Podziękowania dla Joli za czas i ochot biegania po ikeach i innych dziwakach remontowo-budowlanych oraz za usługi krawieckie w expressie. Podziękowania dla Piotra za wszystkie kursy i taszczenia z dołu na górę i z góry na dół. Dla Krzysztofa za dobre chęci i wesołą wycieczkę Legionowo - Włochy, choć w efekcie nie zabrałam kluczy przecież, dla Błażeja za pomysł zabudowany wanny przy użyciu bambusowej rolety, dla Jasia za chęć niesienia pomocy, dla Rafała za transport i użycie siły, dla Eweliny za permanentny support, dla sąsiadki z dołu, którą w pierwszym tygodniu już zdążyłam zalać - za wyrozumiałość, oraz dla wszystkich którzy mnie w tym moim małym przedsięwzięciu wspierali. Dzięki bardzo :)


Pomysł Błażeja na zabudowę wanny przy użyciu bambusowych rolet - bo miało być po taniości - w wykonaniu Andrzeja. Szacun, szacun, szacun!
I czarna dziura królika Bugsa.


Kuchnia po mega taniości dzięki Joli (i Andrzejowi rzecz jasna).

Reszta zdjęć później albo wcale ;]
Parapetówa? Na Szmulkach albo wcale :D

11 komentarzy:

  1. Chciałbym Cię Katarzyno oficjalnie przyjąć do grona Szmulowizny :)
    Teraz od Ciebie zależy jak się Tu odnajdziesz.
    Mam nadzieję że zapadnie Ci w serce ten skrawek Pragi :)
    Gnomik

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha, dziękuję, ale mieszkanie kupiłam na/we Włochach (to skomplikowana historia), natomiast od lat paru mieszkam na Pradze i nie planuje tego zmieniać. A odnajduje się zupełnie nieźle..., przynajmniej tak mi się wydaje ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. To tym bardziej mnie to cieszy ,im więcej ciekawych artystycznych dusz tu przybywa tym lepiej dla Pragi:)
    Domyślam się nawet gdzie zamieszkujesz.
    Niedaleko chadzam na tory jak mam nieraz ochotę pobyć sam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Duszy artystycznej we mnie tyle, co w jednym z moich kotów drapieżnika :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Kasiu jeżeli chodzi o tego kota co rano poluje na ptaki to jest nieżle:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Hehe, nie - niestety chodzi o Luteinę, mojego drugiego kota, który jest autystyczny :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Człowiek autystyczny to bardzo wrażliwy człowiek i wśród artystów też tacy bywali i bywają :)

    OdpowiedzUsuń
  8. autysta puastyk!

    może powinienem to rzucić i zająć się ubambusawianiem wnęcz :D

    OdpowiedzUsuń
  9. a kto będzie mi wtedy puszczać muzyczki? :D

    OdpowiedzUsuń
  10. no dobra, przekonałaś mnie :D

    OdpowiedzUsuń